Owocowy curd to już dzisiaj żadna nowość. Do kupienia w sklepach. Często dodawany do deserów. Wielką popularnością cieszy się zwłaszcza curd cytrynowy. Jednak między domowym a sklepowym ciągle...
Wybieramy się w hiszpańskiej Galicji do mniej znanego, ale bardzo obiecującego i w dodatku niezwykle malowniczego regionu winiarskiego Ribeira Sacra. To dopiero zyskująca renomę apelacja. Wino produk...
Mała przerwa w hiszpańskiej relacji - po to tylko, żeby podzielić się przepisem na wypiek z ubiegłej soboty. To ciasto robię bardzo często. Zwłaszcza jak latem i jesienią naprodukuję nadmierną ilość ...
Mam makabryczne zaległości w relacjach z naszych podróży. Będę próbowała to trochę nadrobić. Dzisiaj parę słów o północno-zachodnim skrawku Hiszpanii, który zwiedzaliśmy w sierpniu zeszłego roku. A C...
Jak to u mnie - dziś znowu ciasto proste wręcz niezwykle. Ciągle mam za dużo białek, bo w naszym domu mieszkają dwaj wielbiciele pots de crème. Po raz pierwszy jedliśmy go w Normandii w restauracji p...
Bardzo rzadko kupuję w sklepie ciasteczka. Jedyne, co mi potrzebne do szczęścia to maślane bolacha Maria na spody do serników i biszkopty do tiramisu. Cała reszta (no może z wyjątkiem dobrego shortbr...
Poświątecznie i nieco bardziej dietetycznie niż zwykle, żeby odreagować baby, mazurki i pasztety. Pisałam już o mojej predylekcji do wyszukiwania egzotycznych produktów. Szczególnie lubuję się ...
Wiosennych i radosnych świąt Wielkiejnocy życzę wszystkim moim czytelnikom i sympatykom Kuchni nad Atlantykiem!!! Przy okazji chciałam się pochwalić kwiatami azalii z mojego ogródka, która w ty...
Nie robię takich rzeczy na co dzień. Fikuśne przystawki wydają mi się zawsze zbyt wielkim zawracaniem głowy. Nawet gości przyjmuję zwykle czymś w rodzaju obiadu, gdzie pierwsze danie jest właściwie z...
Czy zdarza się Wam kupować coś, co widzicie pierwszy raz w życiu i nie macie wielkiego pojęcia do czego to użyjecie? Nie...? Nie wierzę. ;) Mi się to zdarza notorycznie. Jak widzę jakąś nowość kulina...
Zapraszam dzisiaj do kolejnego wiosennego numeru Lawendowego Domu. Znajdziecie tam mój chleb na owsiance. Niezwykle prosty, bez żadnych zaczynów czy zakwasów. Za to o wilgotnym i sprężystym miąższu o...
Dziś kontynuacja rozprawiania się z górami cytryn nieustannie królującymi w mojej kuchni. Gdy tylko się ich trochę pozbędę natychmiast ktoś znajomy obdarowuje mnie kolejnym workiem, bo przecież sezon...
Kuchnia fusion jednym odpowiada innym nie. Może się kojarzyć z dziwnymi próbami połączenia na siłę składników z rożnych, niekoniecznie kompatybilnych kultur kulinarnych. Celowali w tym w ubiegłym wie...
Ja tu czasem pokazuję fikuśne torty, a tak naprawdę, z ręką na sercu, to najbardziej lubimy w domu ciasta bardzo proste. Takie codzienne, ocierające się o cukierniczy banał. Serniki, babki drożdżowe ...
Ja i mój blog mieliśmy wczoraj święto. On szóste urodziny, ja imieniny. Z tej podwójnej okazji zapraszam Was z małym poślizgiem na nasz urodzinowo-imieninowy tort. Przyznam, że jest dość czasochłonny...
Chciałam się wam dzisiaj pochwalić moimi zimowymi uprawami. W tutejszym klimacie niektóre warzywa radzą sobie lepiej w zimie niż latem. Tak jest z koperkiem, szpinakiem, pietruszką i rzodkiewk...
Ananas to jeden z moich ulubionych owoców. W Portugalii nie ma trudności ze zdobyciem tych odpowiednio dojrzałych i wysokiej jakości. Wspominałam już kiedyś o ananasach hodowanych w samej Portugalii ...
Jestem wielbicielką gumbo, sztandarowego dania kuchni Luizjany. Od czasu spróbowania go po raz pierwszy w Nowym Orleanie staliśmy się w domu jego fanami i często je przygotowujemy. Ulubionym Ma...
Bavarois, nazywane też kremem bawarskim, mimo nazwy jest francuskie z pochodzenia. Deser jest banalnie prosty i ma zwykle efektowny kształt. Miał go już w swoim repertuarze na początku XIX wiek...
Wszystkim moim czytelnikom składam najserdeczniejsze świąteczne życzenia. Spędźcie to Boże Narodzenie tak jak sobie wymarzyliście. U nas w Porto aura tradycyjnie niezbyt zimowa. Zapraszam na migawki ...
Na święta mam swój żelazny repertuar, ale zawsze dumam co by tu nowego dodać w kwestii mięsnej. Prawie zawsze robię mój czosnkowy schab, ale w zeszłym roku tradycyjną u nas pierś indyka po jamajsku z...
Nadszedł grudzień i jakoś niespodziewanie zrobiło się całkiem niedaleko do Świąt. Dla mnie to czas dumania, m.in. nad tym, co tym razem znajdzie się na naszym stole. :) Na pewno nie zabraknie starych...
Kombinowałam jak tu zużyć nadmiar kupionych kasztanów. Listopad upływa w Portugalii pod znakiem tych jadalnych orzechów. Drzewo Castanea sativa występowało kiedyś jedynie na Półwyspie Apenińskim, wra...
Baileys .... Mój ukochany likier. W kategorii słodkich alkoholi absolutny numer jeden. Jego istnienie jest powodem poważnego zagrożenia alkoholizmem w moim przypadku. Smak boski, nie podejmuję się go...
Wczoraj wracałam późnym wieczorem z pracy i doszłam do wniosku, że zepsuł mi się termometr w samochodzie. Tuż przed godziną 23.00, w połowie listopada wskazywał 24ºC. Tak to bywa, gdy wieje wiatr z p...
Spotkała mnie ostatnio przemiła rzecz. Moje zdjęcie posłużyło jako model do obrazu. Chciałam Wam więc dzisiaj pokazać słoiczek miodu, którego oryginał znajdziecie w poście "Wielowarstwowy miodown...
Kolegiata w Toro. Trafiamy tu przypadkiem w drodze powrotnej z Segowii do Portugalii. To mała miejscowość pomiędzy Zamorrą a Valladolid. Ma piękną kolegiatę, z malowanym w żywe i ponoć autentyczne ko...
Ziemniaczane potrawy wyjątkowo dobrze się spisują w roli comfort food. Tego, jak to ktoś świetnie nazwał, "jedzenia na pocieczenie" jakoś szczególnie potrzebujemy w zimniejszej porze roku. U ...
Dzisiaj bardziej jesienne danie niż w poprzednim wpisie, bo i pogoda się trochę ustatkowała i temperatury spadły z 30ºC na tutejsze typowe 24ºC. Czyli wreszcie mamy jesień. Pomidory i papryki j...
Ostatnio czuję awersję do anglosaskich przepisów. Z książek, gazet i netu wyzierają na mnie ciągle mufinki, brownies i cupcakes. Zwłaszcza na te ostatnie nie mogę już patrzeć. Szczególnie, gdy udekor...
You are no longer following . Undo?