Ostrygi, mule, banany – to przyznacie dość egzotyczne produkty jak na naszą strefę klimatyczną i zimne Morze Bałtyckie. Całe szczęście na tym nie kończy się lista ingrediencji, z których można przyrz...
Afrodyzjaki w kuchni to temat, który każe usmiechnąć się niby dyskretnie pod nosem, a tak naprawdę intryguje i porusza wyobraźnię. Od razu do głowy przychodzą frywolne myśli i obrazy. No przecież wie...
Zima to dla mnie czas cytrusów. Mogę ich wtedy zjeść całkiem sporo. Zwykle gustuję w grapefruitach – im bardziej gorzkich, tym lepiej. I do tego bez cukru. W pacholęcych latach jadałam tylko przekroj...
„Ilekroć ubierałem jakąś zbroję, strój lub tym podobne, wmawiano mi, że wszystko to z kostiumierni teatralnej, gdy raz sięgnąłem po komedianckie, teatralno – fantazyjne wdzianko, nie da się już nikom...
Sytuacja wprostpropocjonalności migania kursora do dzisiejszego braku weny jest nieco deprymująca. A chciałam Wam napisać o tym, że przeczytałam ostatnio pewien artykuł. Już jego pierwsze zdanie brzm...
„Bulion to podstawa dobrego gotowania. Potrzebujecie go, ale go nie macie. Ja mogę sobie pozwolić na luksus korzystania z 30-litrowych garnków do gotowania bulionu, łatwo dostępnych kości, ogromniej ...
W zeszły weekend ciocia Oczko była catsitterką dla Princessowej Poli. Pola grzecznie leżakowała ze mną na kanapie i dała się drapać za uszkiem. A w międzyczasie głaskania oglądałyśmy TV (wszak w domu...
W czasie świąt pisałam o pewnym koktajlu pomarańczowo – pietruszkowym. Przepis na niego znalazłam podczas przeszukiwania internetu w związku z dietą niskocholesterolową. Przepis jest banalnie prosty,...
W związku z nowym sposobem odżywiania, Pan R. przyniósł w zeszłym tygodniu do domu pożyczoną książkę „Dieta niskotłuszczowa – najlepsze przepisy z całego świata” wydawnictwa Parragon. Oczywiście naty...
Działam ekspresem. Pan R. w środę wspomniał o bułkach, w czwartek nadziałam się na przepis u Trufli, a w piątek pod wieczór wyciągnęłam z piekła gorące sztuki. Na dzisiejsze, noworoczne śniadanie jes...
Po uczciwie zjedzonym śniadaniu, można przejść gładko do deseru. Również i tutaj płatki owsiane wdzięcznie grają rolę zdrowej przekąski. Na przykład ciastka owsiane, które są doskonałe dla osób stosu...
Nie przepadam za owsianką. Właściwie jeszcze kilka lat temu było to danie dla mnie zupełnie niejadalne. Wszelkie zupy mleczne piorunowałam wzrokiem, jak już kasza manna to tylko na słodko. Owsianka d...
Zmieniamy nawyki żywieniowe. Mniej mięsa – więcej ryb. Pieczenie, gotowanie i duszenie kosztem smażenia, duuużo więcej warzyw, a zamiast ciastek – owoce i bakalie (no dobrze – ciastka będą, ale jeść ...
Nie ulepiłam uszek, których nie podam jutro z nieistniejącym barszczem czerwonym, nie polukrowałam pierników, których nie wyciągnęłam z piekła, nie sparzyłam maku do makowca, który pozostał tylko pro...
Tym razem w cyklu „Pieczenie na życzenie” miałam zamówienie specjalne. Bowiem te tutaj ciastka powstały na imprezę urodzinową dla panny Liliany, która niedawno skończyła 7 lat.Wprawdzie Młoda zażyczy...
Spotkanie trzecie: 8 grudnia, Alzacja na talerzu i w kieliszku, salon MIELE ul. Gotarda 9Pora na kolejne warsztaty blogerskie, na jakich ostatnio uczestniczyłam. Spotkanie było połączeniem gotowania,...
Spotkanie drugie: 3 grudnia "Smaki Dziczyzny" - MAKRO HORECA, Al. Jerozolimskie 184 Sobota w zeszłym tygodniu minęła pod znakiem dziczyzny. A to za sprawą kolejnych warsztatów w centrum HOREC...
Chyba nie wypada mi narzekać na wczesno – zimową aurę, gdyż koniec listopada i początek grudnia w miejsce wysokiego plusa na termometrze okiennym nadrabiał czym innym. Ostatnio bowiem zrobiło się bar...
"Marek: Jakie realia dziś na rozkładzie?Tadeusz: Zupne.M: Nareszcie! „W te ciemne, słotne i podłe dni tylko dzięki zupie nie tracę wiary w ludzkość, ani własne człowieczeństwo”. Koniec cytatu.” *...
Te kotleciki robiłam już jakiś czas temu, ale co chwilę jakiś inny przepis wskakiwał na jego miejsce. Nie dlatego, że kotleciki były niedobre. Co to to nie! Były naprawdę niezłe, choć przyznać muszę,...
Ponieważ skończył się listopad, nadszedł więc czas, abym podsumowała moje gospodarzenie i wypiekanie w 123 edycji Weekendowej Piekarni.Jak na gospodynię przystało – upiekłam oczywiście oba bochenki, ...
Pan R. próbował mnie kiedyś przekonać, że nie dość, że nie potrafi gotować to jeszcze na dodatek nie potrafi. Zważywszy jednak na weekendowe jajcarskie śniadania, śliczne kolorowe kanapeczki, kurczak...
Po udanym debiucie jarmużu w zupie mój apetyt tylko się zaostrzył. Ponieważ z zakupionej tacki 500 g zostało jeszcze sporo liści, postanowiłam je jakoś kreatywnie wykorzystać. Jarmuż w smaku jest dla...
Wzięła nas ochota na powtórzenie pierożków filo, które już kiedyś robiliśmy. Za pierwszym razem nadzienie składało się z sera białego i żółtego, zielonej pietruszki i jajka dla sklejenia całości. Tym...
Całkiem niedawno pisałam, że pewnie ciastka zupełnie nieoczekiwanie zrzuciły z piedestału nie tylko kokosanki, ale również owsianki, które były dotychczas w kategorii „the best of”. Okazało się bowie...
Pan R. po ostatnim wpisie jajecznym podzielił się ze mną pewnymi obawami. Otóż zmartwił się, że po opisach śniadań jego wizerunek Pana i Władcy spada na pysk w tempie iście szaleńczym. Tym samym zapr...
Bardzo lubię nazwę jarmuż, zresztą podobnie jak oberżynę. Są nieco twarde w wymowie, ale bardzo dźwięczne i takie, ekhem radosne.A z jarmużem było tak: najpierw spotkałam go w supermarkecie. Zastanaw...
Wspominałam już jakiś czas temu o moich ulubionych śniadaniach – to są z reguły te sobotnie. Przygotowuje je wtedy najczęściej Pan R. Jeżeli chodzi o dania z jajkami jest niezrównany: omlet, idealnie...
"- Marek: Tadziu, powiedz mi, jak oceniasz ostatnich dwadzieścia lat?- Tadeusz: Świetnie. (…) Ogólnie przybyło. Rzekom i ludziom.- M: W kieliszku i na talerzu. Chociaż Wojtek Nowicki w swej najno...
Ostatnie z ciastek owsianych, które wyszły z piekła były jeszcze lepsze niż poprzednie. Zyskały nawet miano: „najlepszych ciastek, które dotąd upiekłaś”. Niestety nie cieszyły się zbyt długo wysoką p...
You are no longer following . Undo?