Trafiłam pewnego dnia na listę "100 rzeczy do spróbowania przed śmiercią" w San Francisco z 2009r. Ten cenny 'przewodnik kulinarny' dał mi pomysł na kolejną misję- spróbować jak najwięcej pozycji z l...
Brakowało mi 'outfitowego' posta. Nie było takiego już dawno, a ja z chęcią dodawałabym je częściej, gdybym tylko miała jak robić sobie zdjęcia. Wczoraj niespodziewanie miałam wolny dzień (i przez ch...
Poprzednia niedziela rozpoczęta od kanapek w Toasties. Zmówiłam ich specjał: Crab Melt. Kanapka była przepyszna! Z mięsem kraba, karczochami, parmezanem, sałatą, szalotkami i serem jack. Sarah i ...
Oto kilka z ostatnio zakupionych dodatków. Pierścionki z kokardą znalezione w sklepie na Haight St, oraz naszyjnik z zamków błyskawicznych Marc by Marc Jacobs;). Wszystkie z dodatków znajdziecie równ...
Chiński Nowy Rok to najważniejsze święto w chińskim kalendarzu, obchodzone od ponad 5000 lat. 14 lutego rozpoczął się rok Tygrysa, a tydzień temu w mieście odbyła się z tej okazji noworoczna parada. ...
To już ostatnia część zdjęć z wizyty Tima w San Francisco... A na dole posta przeczytacie o kolejnej zbliżającej się podróży.... Wiedziałam, że gdzieś w okolicy w której byliśmy znajdują się rosyjs...
To był jeden z tych dni, kiedy dzieje się za dużo, żeby zmieścić wszystko w jednym poście. Poranek pokazałam Wam w poprzedni wpisie, a teraz dalsza część, choć jeszcze nie ostatnia. To był dzień najl...
To był idealny początek dnia. Może nie do końca, bo zaczął się od 50$ mandatu (za parkowanie w godzinach sprzątania ulic), ale za bardzo cieszyłam się na to co przyniesie czwartek, żeby cokolwiek mog...
We środę po pracy pojechałam do Miasta.Ucieszyłam, że niebo było w większym stopniu bezchmurne bo wpadłam na pomysł pokazania Timowi San Francisco nocą. Nie powiedziałam mu gdzie jedziemy, była to ni...
Wtorek był dniem, w którym szczerze nienawidziłam San Francisco. Po raz pierwszy byłam na to miasto wściekła. Deszcz lał od rana do wieczora, a początkowo była to dla mnie jedyna szansa, żeby pokazać...
Kilka dni temu host rodzice zabrali mnie na portugalskie święto jedzenia krabów. Klimat był raczej festynowo- stołówkowy, przeważali starsi ludzie, grał zespół na żywo, a wszystko odbywało się w budy...
Jak już pisałam na Facebooku, te urodziny są dla mnie w pewien sposób wyjątkowe. Po raz pierwszy i ostatni, liczby tak ładnie do siebie pasują i swoje 22-gie urodziny obchodzę 22.02.2010. Jeszcze nig...