Bloglovin' helps you keep track of the blogs you read by letting you know when they update.
rozbuchane kwiatowe wzory jak z lat 70. prosta przyjemność dla oka. w nadmiarze nie do wytrzymania. jak kruszonka na drożdżówkach.pozostając przy metaforach spożywczych: słodko-kwaśny deser z kwiatow...
niezręcznie wyglądać jak dziecko. wzory zarezerwowane dla małych migrują do świata dużych. myszki, królewny, halo-kotki. maskotki wyobraźni.różowo-złote infantylizatory wymijam dyskretnym spojrzeniem...
czas wciągający jak wir.wymieszane obrazy i porządki miejsc, twarzy...uchylenie od czasoprzestrzeni.
ano nic. na razie wyprzedaję szafę.kraciasta sukienka z zary (z tego posta), jeansowy kombinezon vintage (był już tu) i żakardowa mini z bardzo wysokim stanem.retro sukienka w kratkę, czarna krótka p...
zamarzłodo wiosny
kiedy byłam mała, zaczytywałam się w baśniach. większość z nich nasączonych była smutkiem i okrucieństwem. sentymentem i tkliwością. w różnych dawkach. pamiętam starą, rosyjską bajkę o dziewczynce ul...
mam wrażenie, że zakupoholizm zrobił się ostatnio modny. wzrasta ilość pań (i panów) dążących do tego, by mieć coraz więcej a potoki torebek, butów czy sukienek powoli wypełzają z zakamarków mieszk...
ta historia jest o niczym. miałam 16 lat. była noc w obcym mieście. było dotknięcie ramienia. wypalone dziury w nieletnim sercu. nic poza tym.dziurawy i połatany, 5 rozmiarów za duży, drapiący jak pa...
minimalizm. trochę czuję się nieswojo. oswajam. koronkami, kwiatami, retro romantyzmem.
Tę porę roku dostrzec we mnie możesz, Gdy liście żółte, żadne, nieco liści, Z drżących gałęzi zwisają na mrozie; Gdzie słodko śpiewał ptak, nagi chór zniszczeń. Zmierzch dnia twym oczom we mnie nie o...
dziś wyjątkowo do rzeczy, czyli historia indyjskiej bluzki.kilka miesięcy temu przypomniała mi się - panująca przed ponad dekadą - moda na orientalne ubrania. przypomniało mi się również, że sama mia...
uwaga, to nie jest sukienka (fajka też nie)czyli strój z koncertu Mitch&Mitch.a najlepsze baki w mieście ma Macio Moretti. gdybym była dużym chłopcem, też bym takie miała. oh, yeah!