Na kocich urodzinach dotychczas jeszcze nie bywałam. Taki stan utrzymał się do wczoraj. Ok godz. 17-ej pojawiłam się w Klubokawiarni Towarzyska na Zwycięzców, aby wspólnie - chyba mogę to tak określi...
Jak przystało na pełnoprawną kociarę, która ma kota na punkcie kota i osobiste futro pałętające się po domu, oczywistym jest, że i tematyka w związku z powyższym bardziej niż dotychczas jest w sferze...
Któregoś pięknego, bo słonecznego weekendowego dnia byłam szalenie niekonsekwentna. W przypływie niczym nieskrępowanej fali dobroci dla Pana Kota, pozwoliłam mu wygrzewać futro i bądź co bądź młode j...
Tydzień temu, w sobotę 19.05.2012 r. uczestniczyłam w kolejnych warsztatach kulinarnych dla blogerów w Makro. Tym razem spotkanie odbyło się pod hasłem „BBQ – wielkie grillowanie”.Cóż „wyniosłam” z t...
W ubiegłą sobotę 12.05.2012 r. miała miejsce konferencja Food Blogger Fest organizowana przez portal Ugotuj.to. Spotkanie odbywało się w siedzibie Agory na Czerskiej, a patronat nad wydarzeniem objął...
Pan Kot okazuje się całkiem przyjaznym lokatorem. Piszę to z premedytacją nawet pomimo tego, że o piątej rano, czyli wtedy, kiedy śpi się najlepiej - on uruchamia alarm, że w jego misce widać dno.Cał...
Zapewne już wiecie jak nazywa się zabawka dla kota? Tak, tak! - to myszKOTKA ;) Zatem nowa zagadka - jaki hałas robi kot, kiedy zeskakuje z wysokiego regału na drewnianą podłogę – oczywiście słychać ...
Pan Kot miewa się dobrze. Przeciera szlaki (z kurzu) górnych partii szaf, szafek i lodówki. Odprawia codzienną litanię do zamkniętych drzwi do piwnicy, a kiedy modlitwy zostają wysłuchane – tęsknie s...
„Kot nadal u nas mieszka i chodzi za mną krok w krok. (…) Nazwałam go Cień. Kupiłam trochę karmy i urządziłam mu toaletkę. Wcale nie chce nigdzie wychodzić, tylko trzyma się ciągle blisko mnie. Napra...
„Biorąc pod uwagę, jak cudowne może być porządne śniadanie, szkoda, że przywiązujemy do niego tak małą wagę. Omijanie śniadania, prawdziwego, pełnego śniadania, to przede wszystkim kwestia pośpiechu ...
Kto powiedział, że śniadania muszą być na słono. Ja na ten przykład bardzo lubię cosobotniego omleta z dżemem z czarnej porzeczki. Ale to nie jedyna możliwość, żeby dzień zaczął się słodko.Bananowe p...
„Czy będziemy objadowali? – wykrzyknął Horacy Bianchon, student medycyny, przyjaciel Rastignaka. - Moje żołądeczko opadło mi już usque ad talonem." (łac. aż do pięt) * *Honoriusz Balzac- „Ojciec ...
Tadeusz Pióro w swoim felietonie w magazynie Pani wspomniał o zupie z kamienia z książki "Brewiarz śródziemnomorski", w której chorwacki filozof Predrag Matvejević podaje przepis na ten nieco...
Była taki okres w moim życiu, że przez 10 lat z mięs wszelakich jadałam tylko ryby, do których swoją drogą, musiałam się przekonać. I dobrze, bo gdyby nie ta fanaberia, może nadal na ryby patrzyłabym...
Kiedy nachodzi ochota na kisiel lub budyń niekoniecznie trzeba biec do sklepu. Deser można zrobić samodzielnie od początku do końca, to nic trudnego.Pierwszy kisiel zrobiłam kilka lat temu, kiedy sez...
Termometr wskazuje u mnie dzisiaj 18 stopni ciepła. Marzenia o wiośnie zaczynają się nareszcie spełniać, zresztą - jak co roku. Już myślę o przyszłych rzodkiewkach, botwince, szparagach i wysypie owo...
„Smaczne posiłki to najlepsze uzupełnienie, jakie przychodzi mi do głowy, jeśli chodzi o liczne przyjemności, które ma do zaoferowania miłość.”**Giulia Melucci - „Miłość, zdrada i spaghetti”Dwa ostat...
Pamiętacie nasze domowe kiszenie kapusty? Była naprawdę pyszna. Część z niej użyliśmy do kwaśnicy. Najwięcej chyba jednak zjedliśmy prosto z naczynia. A z reszty, która nam została zrobiłam szegedine...
Zima kalendarzowa jeszcze chwilę potrwa, chociaż słońce, które świeciło w ten weekend mówiło, że wiosna jest bliżej niż dalej. Oby! bo ja kozaki schowałam już do pudełka z myślą, że przypomnę sobie o...
Zielona soczewica stała w zaciszu szafki dłuższy czas, aż do ostatniego weekendu. Wtedy też zrobiłam sałatkę, którą znalazłam któregoś razu przeglądając książkę przygotowaną przez zespół miesięcznika...
Brukselka była moją kulinarną zmorą od dzieciństwa. O ile gorzki smak w wątróbce jest dla mnie delicją, o tyle goryczka brukselki stanowiła barierę nie do przekroczenia.Jednak od 2 lat zaczynam robić...
Prawda jest taka - byłam niejadkiem. Jednak z uwagi na to, o czym traktuje ten blog - może to brzmieć nieco dziwnie. Ale tak! - jadałam mało, wybrzydzałam dużo. Nade wszystko na śniadanie oraz na kol...
Wprawdzie mrozy nieco zelżały na mocy i termometr nazewnętrzny rano nareszcie nie pokazuje 15 stopniowych temperatur na minusie. Nie zmienia to jednak faktu, że wciąż mamy luty i niepodzielnie rządzi...
Kiedy byłam mała, wręcz zajadałam się kiszoną kapustą. Potem mi przeszło, bo zbyt często w domu piątkowym obiadem był sztandarowy, postny zestaw: smażona ryba, gotowane ziemniaki i kiszona kapusta z ...
Poprzednia (chińska) akcja Blue Dragon zmobilizowała nas do kupna woka. Przyznajemy – smażenie na nim jest nieporównywalne jeżeli zestawić z nim smażenie na patelni. To był nasz jeden z lepszych kuch...
„Ledwie zdążył pochłonąć krem z wątróbki, umyć pyszczek i zająć strategiczną pozycję w salonie, gdy zaczęli nadchodzić ludzie. Jego poirytowanie zakłóceniem codziennej rutyny łagodziła nieco świadomo...
Ostrygi, mule, banany – to przyznacie dość egzotyczne produkty jak na naszą strefę klimatyczną i zimne Morze Bałtyckie. Całe szczęście na tym nie kończy się lista ingrediencji, z których można przyrz...
Afrodyzjaki w kuchni to temat, który każe usmiechnąć się niby dyskretnie pod nosem, a tak naprawdę intryguje i porusza wyobraźnię. Od razu do głowy przychodzą frywolne myśli i obrazy. No przecież wie...
Zima to dla mnie czas cytrusów. Mogę ich wtedy zjeść całkiem sporo. Zwykle gustuję w grapefruitach – im bardziej gorzkich, tym lepiej. I do tego bez cukru. W pacholęcych latach jadałam tylko przekroj...
„Ilekroć ubierałem jakąś zbroję, strój lub tym podobne, wmawiano mi, że wszystko to z kostiumierni teatralnej, gdy raz sięgnąłem po komedianckie, teatralno – fantazyjne wdzianko, nie da się już nikom...
You are no longer following . Undo?