Dawno, dawno temu, w zamierzchłym 2008 (albo 2009?) roku autorka nieistniejącego już niestety bloga Michelle in Wonderland pokazała wydziergany przez siebie biały sweter z czerwonym sercem. Jak tylko...
Gdybym miała wskazać swoją ulubioną porę roku, zdecydowanie byłaby to jesień. Wtedy mam najmniej problemów z ubieraniem się i w ogóle jakoś łatwiej mi być mną niż na przykład latem. W zeszłym roku po...
Jak tam wyprzedaże? Ja zwykle czekam, napalam się i planuję, a jak przychodzi co do czego, to albo nic mi się nie podoba, albo tak bardzo staram się być rozsądnym klientem i nie dać się wmanewrować w...
Z wizytą do warszawskiego studia Pola La wybierałam się od stycznia. Jedyne pół roku i w końcu się udało. Jedyny miesiąc od wizyty i udało się opublikować relację. Jeśli kiedyś powstanie moja blograf...
Właśnie się dowiedziałam, że 25 czerwca w Warszawie odbędzie się Dzień Smerfa, czyli próba utworzenia największego w historii zgromadzenia smerfów i tym samym pobicia rekordu Guinnessa. Pomysł jak na...
Dziś, zgodnie z zapowiedzią, kolejna relacja z pracowni de Mehlem. Tym razem miałam okazję obserwować, jak przebiega proces powstawania torby - od a do z! Pamiętam, że kiedy pierwszy raz weszłam do p...
Kiedyś na ulicy zobaczyłam osobę (z wrażenia nie pamiętam nawet, czy to była dziewczyna, czy chłopak) w genialnym patchworkowym kurtko-bluzo-swetrze. Całe szczęście, że szłam akurat z obstawą, bo nie...
Od pewnego czasu mam jakieś szczęście do toreb. No same się do mnie garną! Haftowane torby Organic by Nature odkryłam dzięki reklamie na Facebooku. Od razu je zalajkowałam i pomyślałam, że fajnie wyg...
Wyobraźcie sobie pięcioletnie dziecko, które jakimś cudem ląduje w fabryce cukierków. To ja w krakowskiej pracowni de Mehlem :) Trochę mi wstyd, że mieszkam w Krakowie, a o istnieniu tej manufaktury ...
Tak sobie czasem rozmyślam o ciuchach, stylu, oswajaniu stroju (polecam bardzo ciekawy wpis z archiwum Vislava) i różnych takich egzystencjalnych sprawach. Macie takie rzeczy, w których czujecie się ...
Normalny post będzie, jak tylko ktoś włączy słońce (i wyłączy deszcz). A tymczasem trochę lansu. O ile na szkło raczej nie mam parcia (chyba że liczyć ekran komputera), to na papier chyba trochę tak,...
You are no longer following . Undo?